Halloween na Grenadzie

Koniec października zastał nas w Woburn Bay na Grenadzie, a to oznaczało iż milowymi krokami zbliżał się wyczekiwany przez dzieci Halloween. Popularność tego święta w Polsce ma się nijak do jego rangi w Ameryce Północnej… Poznani Amerykanie mówili nawet, że Halloween to dla nich najważniejsze święto w roku! Tutaj, na Dowiedz się więcej…

Życie w Clarkes Court Bay (Grenada), czyli jak przeczekujemy sezon huraganów

Clarkes Court Bay (inaczej Woburn Bay) to jedna z licznych południowych zatok Grenady, w której żeglarze mieszkający na jachtach przeczekują sezon huraganów. Inna znana zatoka to Prickly Bay, jeszcze inna to Hartman Bay czy Egmont Bay. Każda z nich oferuje dobre schronienie od północnych, wschodnich i zachodnich wiatrów. Przy wiatrach Dowiedz się więcej…

Prognozy pogody swoje, a Gonzalo swoje czyli jak uciekaliśmy przed huraganem

No i masz Ci babo placek 🙂 Specjalnie przypłynęliśmy na południe, z Brytyjskich Wysp Dziewiczych na Grenadę, aby w bezpieczniejszych okolicznościach przyrody przeczekać tutejszy sezon huraganów (czerwiec – październik). Odfajkowaliśmy kwarantannę, zrobiliśmy testy na Covid, przestawiliśmy się do osłoniętej zatoki, Staś rozpoczął lokalne półkolonie… a tu chwilę później… zbliża się Dowiedz się więcej…

Pożegnanie z White Bay

Zostaliśmy okrzyknięci jachtem z najdłuższym stażem postoju na kotwicy w White Bay na Wyspie Jost Van Dyke (Brytyjskie Wyspy Dziewicze). Spędziliśmy tu całą kwarantannę – od końca marca do początku czerwca 2020 (z 2-dniową przerwą, kiedy pozwolono nam popłynąć do Road Town na Tortoli po przedłużenie pobytu). Zmontowaliśmy kilka filmików Dowiedz się więcej…

Dokąd tu płynąć?

Po długich staraniach, w końcu przedłużono nam pozwolenie na pobyt na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych o kolejny miesiąc. Na więcej póki co nie mogą. W razie czego będziemy mogli za miesiąc znów popłynąć do Road Town na Tortoli wcześniej umawiając się na spotkanie (bez wyznaczonej daty i godziny nikogo nie przyjmują) Dowiedz się więcej…

Szansa na postawienie żagli

Od kilku tygodni próbujemy dodzwonić się do Deparatmentu Imigracji na Tortoli, ale żaden nasz telefon nie został jeszcze odebrany. Napisaliśmy kilka maili i w końcu – otrzymaliśmy odpowiedź! Mamy stawić się osobiście w siedzibie „BVI Department Of Immigration” z paszportami i dokumentami jachtu jutro rano. W końcu postawimy żagle!!! Generalnie Dowiedz się więcej…